Darkness Within 2: The Dark Lineage zabierze gracza do miejsc, gdzie przeszłość wciąż żyje, a wszystkie wspomnienia, które powinny być dawno zapomniane wciąż pozostają w pamięci.
Główny bohater, którym jest znany z pierwszej części Howard E. Loreid, będzie się musiał zmierzyć ze stopniowo ogarniającym go szaleństwem, odkrywając mroczne sekrety własnej przeszłości. Droga do poszukiwania prawdy okaże się długa i bolesna - a wiodła będzie między innymi przez mroczne miasto Arkhamed, pełną przerażających sekretów wiktoriańską rezydencję, zniszczony budynek w pokrytym śniegiem lesie oraz podziemne budowle i tunele.

The Dark Lineage, podobnie jak pierwsza część, czerpie garściami z prozy Lovercrafta. Fani tego ostatniego mogą zacierać ręce, bowiem oparcie się na jego twórczości niesie ze sobą nadzieje na stworzenie niepowtarzalnej, mrocznej atmosfery, pełnej lęku i grozy.
Doświadczeni gracze, pamiętający czasy Prisoner of Ice, wiedzą jaki potencjał tkwi w scenariuszach opartych na dziełach Lovercrafta. Należy jednak pamiętać, że scenariusz zbudowany na dobrym wzorcu nie gwarantuje sukcesu. Na drugim biegunie znalazła się bowiem inna przygodówka oparta na okultyźmie i mitologii Cthuhlu - Necronomicon. Zarzucano jej słabe wykonanie techniczne, statyczność oraz krótkość rozgrywki. Całości nie ratował nawet niezły klimat, choć i w tym przypadku zdania były podzielone. Gra zyskała swoich zwolenników, głównie za sprawą potencjału fabularnego i wspomnianego klimatu, jednak utonęła w morzu innych, lepszych tytułów i rzadko się zdarza, by ktoś wyłowił ją przy okazji dyskusji o dobrych, wartych polecenia grach.
Wreszcie nastały czasy poprzednika Dark Lineage, czyli Darkness Within: In Pursuit of Loath Nolder. Wprawdzie, parafrazując niezbyt ładne choć popularne ostatnio powiedzenie, gra nie urywa części ciała przeznaczonej do siedzenia, jednak zapewnia solidną dawkę klimatu opartą o mocny fundament w postaci fabuły, a budowaną i podtrzymywaną przez muzykę, ciekawe rozwiązania graficzne oraz tajemnicę, którą odkrywamy stopniowo, wspomagając się licznie występującymi w grze dokumentami i notatkami. To wszystko sprawia, że mimo swoich niedoskonałości Darkness Within stoi w hierarchii fanów mrocznych przygodówek o stopień ponad Necronomicon, wysoko zawieszając poprzeczkę dla swojego następcy - oczekiwanego przez nas The Dark Lineage. Miejmy nadzieję, że twórcy ze studia Zoetrope Interactive staną (a właściwie stanęli, bo gra jest już dostępna na zachodzie, a może i na wschodzie) na wysokości zadania.

Wraz z nowym, bardziej zaawansowanym trójwymiarowym silnikiem będziemy mogli cieszyć się pełną swobodą ruchów.
Gra zaoferuje nam także wbudowany system podpowiedzi i trzy poziomy trudności - Standard, Detective i Senior Detective.
Czy jednak wprowadzenie nowinek technicznych, nie sprawiło, że ucierpiał na tym klimat gry ? Recenzje w zagranicznych serwisach o przygodówkach pozwalają mieć pewne obawy. Miejmy nadzieję, że rzeczywistość okaże się bardziej łaskawa od recenzentów i gra miło nas zaskoczy, potwierdzając, że wbrew temu co pisałem 'coś, co jest oparte na twórczości Lovercrafta nie ma prawa nie odnieść sukcesu'.